Jak paciorki różańca przesuwają się chwile
nasze smutki, radości i blaski.
A ty Bogu je zanieś połączone w różaniec
święta Panno Maryjo, pełna łaski.
Nie wiem jak wy, ale do mnie dość często wracają te słowa dziecięcej piosenki. Chociaż, może ta pobożność maryjna nie była moją mocną stroną....no nie będę tego ukrywać...ale, aż tu nagle jakiś czas temu zaczęłam się starać modlić się za pomocą różańca, jak najczęściej, no wiadomo nie odrazu cały, ale chociaż jedną dziesiątkę.
Ty! Tak, dobrze myślisz mówię do Ciebie. Daj się porwać Bogu do pochylenia się nad tajemnicami właśnie tych smutków, radości i blasków. Spróbuj wszystkie te zbawcze historie świata odnieść do swojego życia, do wszystkiego co się w nim dzieje, kipi, przelewa, albo przeciwnie - leży sobie melancholijnie, jakby go nie było. Ale...jakie kolwiek by nie było, z czego kolwiek by to miało wynikać - BÓG JEST ODPOWIEDZIĄ! Nie to nie jest przesada. Gdyż dopóki nie spróbujesz, trdno sobie wyobrazić, ile dobra wlewa się w Twoje serce przy tym - niby bezmyślnym - przesuwaniu palców z paciorka na paciorek. To jednak wtedy świat jakby zwalnia, tak jakby cichnie, nabiera właściwych barw, bardziej widocznie jest to, co nam często po prostu gdzieś umyka, na co brakuje czasu. To taki, można by powiedzieć oddech Twojego ducha w tym zabieganym świecie.
Dlatego nie zwlekaj już dłużej! Bierz w ręce różaniec i DO DZIEŁA !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy komentarz motywuje do dalszej pracy. Pamiętaj ;)